Dziedzictwo - C.J. Daugherty

by - 07:26


Tytuł: Dziedzictwo
Autorka: C.J. Daugherty
Narracja: pierwszoosobowa
Tom: II
Liczba stron: 396
Wydawnictwo: Otwarte

Pierwszy tom sagi wywarł na mnie bardzo dobre wrażenie.Do tego stopnia dobre, że po zakończeniu lektury "Wybranych" od razu przeszłam do czytania "Dziedzictwa". Allie po raz kolejny ma kłopoty. W poprzedniej części odnalazła swojego zaginionego brata, zakochała się (dwa razy), i zdała sobie sprawę, że tak naprawdę nie zna swojej rodziny. Liczyłam, że w tej części otrzymam odpowiedzi na nęcące mnie pytania. Po części tak się właśnie stało.

Allie po krótkich wakacjach powraca do szkoły. Jest zdruzgotana szkodami jakie zrobił jej brat podpalając szkołę. Dziewczyna cały swój wolny czas przeznacza na prace remontowe, nawet nie wie kiedy wolne się kończy i rozpoczyna się rok szkolny. Do Akademii zjeżdżają się wszyscy uczniowie, i ci nowi i ci starzy. Allie zostaje przyjęta do Nocnej Szkoły, i zaczyna trenować aby móc stawić czoła Nathanielowi.

Co pierwsze mogę powiedzieć o książce? że okładka jest straszna! Okładki całej serii nie grzeszą urodą ale ta chyba jest najgorsza. Poza tym czy ktoś wie, który z tych facecików jest Carterem, a który Sylvianem? Stawiałabym, że to chytre spojrzenie człowieka obejmującego Allie musi należeć do Sylviana, ale co ja tam mogę wiedzieć. Co do fabuły, przed przeczytaniem słyszałam, że Dziedzictwo jest jak do tej pory najsłabszą częścią. Muszę się z tym zgodzić. Bohaterowie w tej części są dość irytujący. Ale od początku:

Poznajemy nowych bohaterów: Zoe trzynastolatkę, która przeskoczyła kilka klas i jest mądrzejsza od połowy szkoły, co najlepsze uczęszcza do Nocnej Szkoły. Nicole piękna francuska, którą wszyscy biorą za dziewczynę Sylviana, dzięki czemu Alli robi się zielona z zazdrości chociaż chodzi z Carterem. Co za telenowela...
Starzy bohaterowie: Joe jest o jakieś trzy czwarte mniej niż w "Wybranych", całkowicie straciłam do niej sympatię. Sylvian cały czas korzy się przed Allie, a Carter toczy pianę o każdą ich rozmowę. Typowe...
Chciałoby się powiedzieć stary numer. Mimo że dziewczynie grozi wielkie niebezpieczeństwo głównie myśli o tym czy być z Carterem czy może przerzucić się na francuzika, który miał w planach jej gwałt ("Wybrani").

Nie myślcie czasem, że książka mi się nie podobała. Jest wręcz przeciwnie. Tylko, że zdałam sobie sprawę, iż "Dziedzictwo" nie różni się się zbytnio od innych młodzieżówek tego typu. Dwóch chłopaku plus jedna dziewczyna równa się wielka rozterka.

Na szczęście nie tylko o romansach to mowa. Dowiadujemy się kim jest babcia Allie i Nathaniel. Kilka tajemnic wciąż pozostaje nieodkrytych. Napięcie jakie towarzyszyło mi przy czytaniu tomu pierwszego zelżało. Co na plus? Mogę powiedzieć, że pojawiają się (sporadyczne) dialogi wywołujące śmiech. Styl autorki pozostał bez zmian, czyta się szybko i przyjemnie. Zakończenie było wstrząsające, nie mogłam uwierzyć, że zabiła właśnie tą osobę! Z ciekawością zaglądam do kolejnego tomu.

Ocena:
7/10

You May Also Like

21 komentarze

  1. Jak zazdroszczę <3
    Tę książkę mam w planach nie wiem od jak długo, a i tak coś mi zawsze staję na drodze. ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. I znowu mamy takie samo zdanie. Nie rozumiem, jak Allie może tak normalnie z Sylvainem rozmawiać po tym co się stało (lub prawie stało). A Carter i Joe byli zupełnie jak nie oni.
    Oficjalnie ten który obejmuje Allie to Sylvain, a ten drugi to Carter. Tutaj rzeczywiście tak pasują, ale przy okładce Wybranych myślałam inaczej (chyba już tutaj zmienili modeli przedstawiających Sylvaina i Allie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wątpliwości bo na okładce "Zagrożonych" ten, który uchodzi za Cartera ma na koszuli flagę Francji. Mało widoczny element ale jednak jest.

      Usuń
    2. Ha! Też to zauważyłam :D
      Ale tak jak pisze Aleksandra - oficjalnie tak podają :)

      Usuń
    3. Bystrzachy! :D Rzeczywiście okładka "Zagrożonych" poddaje te ich postacie pod wątpliwość. Coś jest z tym na rzeczy.. :)

      Usuń
  3. Czytałam już o tej serii, ale jakoś mnie nie zachęca. Co nie zmienia faktu, że bardzo dobra recenzja!

    Pozdrawiam,
    W.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z twórczością tej autorki. Możliwe, że kiedyś to zmienię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja teraz poluję na trzecią część :)

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzeci tom najlepszy :D
    Dokładnie - ten, który obejmuje Allie to Sylvain, ale według mnie to Carter :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem na samym początku trzeciego mam nadzieję, że Ally nie będzie już tak rozmyślała nad Carterem i Sylvianem ;p

      Usuń
  7. Pierwszą część czytałam po ang, ale z chęcią zapoznam się z całym cyklem po polsku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam tego cyklu/serii i chyba nie mam zamiaru się za nią zabierać. Fabuła jakoś mnie nie ciekawi a poza tym nie mam po prostu czasu na wciąganie się w kolejną serię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam nadzieję, że pierwsza część mi się spodoba, wystąpiła we wczorajszym stosiku. Nie liczę na bardzo oryginalną pozycję, więc raczej się nie rozczaruję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Już pisała, że muszę się zapoznać z tą serią :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie również "Dziedzictwo" wypadło ciut gorzej od "Wybranych". Na szczęście to wrażenie zostało zatarte przez świetnych "Zagrożonych", którzy wypadają znacznie lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam w planach całą sagę, tylko nie wiem kiedy znajdę na nią czas.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten tom również za mną, alewg mnie minimalnie gorszy do części pierwszej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam okazji zapoznac się z serią, ale gdy się taka pojawi z chęcią to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. pierwszy tom przeczytałam ale jeszcze ten tom czeka na swoja kolej:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem ciekawa tej serii, muszę się zabrać za pierwszy tom.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja czytałam już wszystkie trzy tomy, które wyszły i jestem zakochana w serii. :) "Zagrożeni" to zdecydowanie najlepsza część. <3

    OdpowiedzUsuń