Miasto 44 - film

by - 06:52


Czyli najgorszy film jaki widziałam w tym roku.

Do tej pory na blogu nie pojawiła się ani jedna recenzja filmu, ale ten tak mnie zbulwersował że muszę o nim napisać.

UWAGA SPOILERY.

Uwielbiam czytać o wojennych losach, oglądam wszystkie filmy i seriale jakie tylko o I i II wojnie światowej powstały. Liczyłam, że Miasto 44 będzie opowieścią o miłości, które rozgrywa się w czasie okupacji niemieckiej, i Powstania Warszawskiego. Miałam nadzieję, że będzie to historia na której się wzruszę, będę oglądać z wypiekami na twarzy pragnąc tylko, żeby historia trwała i trwała. Niestety miałam ochotę jak najszybciej wyjść z kina. Czym zachwycają się ludzie? Naprawdę nie wiem. Najgorzej wydane 20 zł w moim życiu.

Główny bohater Stefan, mieszka z matką i młodszym bratem w Warszawie. Pracuje w fabryce Wedla i to jest główne zajęcie. Nie chce się w nic mieszać. Nie chce walczyć. Chce wojnę tylko przeżyć. Przez koleżankę Kamę, która ewidentnie się w nim podkochuje, traci pracę. Jednak Kama nie zostawia go w potrzebie. Załatwia mu kolejną robotę wciągając tym samym w struktury konspiracji. Tam Stefan zakochuje się w Biedronce, najlepszej przyjaciółce Kamy. Następnie wybucha powstanie. I się zaczyna. 




Efekty specjalne jakie są w tym filmie nadawałyby się raczej do filmu o Jamsie Bondzie. Nie mam tu na myśli wybuchów czy spadających z nieba części ludzi, jak ręce czy flaki bo czytając kiedyś wspomnienia jednej z łączniczek dowiedziałam się, że faktycznie tak było. Mam tu na myśli scenę pocałunku gdzie kule latają w okół bohaterów jak w jakimś dzikim tańcu. Potem lecąca filiżanka i scena seksu. Czym bowiem byłby polski film jeśli nie byłoby seksu i golizny ? Nawet w filmie o powstaniu, gdzie ludzie walczyli o życie. Rozumiem że oni też seks uprawiali, ale bez przesady. To było pokazane prawie jak w Greyu (no dobra, jak w zwiastunie). Nie dosyć że durny Stefan zostawia Biedronkę, po tym jak ta wyznała mu miłość (DLACZEGO?!) to jeszcze zdradza ją z Kamą. W trakcie tego ich aktu leci muzyka techno, a Warszawa burzy się w tle.




Oprócz tego muzyka w filmie była nie na miejscu. Przecież Czesław Niemen urodził się w '39 więc w '44 nie napisał żadnej piosenki. Ale oprócz Niemena jest nawet muzyka elektroniczna. To woła o pomstę do nieba. Jan Komosa ma 30 lat, a jak on widział powstanie ? Ja mam 20 i nie wyobrażałam sobie wcześniej, żeby powstańcy dyskutowali o nagich koleżankach, czy przeklinali. Jak widać wspomnienia prawdziwych powstańców zostały zupełnie zignorowane. Oglądałam kiedyś wywiad z jednym z nich, który powiedział, że u nich nikt nie śmiał nawet używać wulgaryzmów.





Stefan przez cały film prawie w ogóle się nie odzywa. Biedronka ratuje go prawie ze wszystkich opresji. Jest dużo bardziej waleczna i odważna. Oczywiście wszyscy oprócz nich giną. Kule zdają się ich omijać i nie zwracać na nich większej uwagi. Cały film pokazuje piekło tamtych czasów, ale te efekty specjalne, ta głupota Sefana i innych... brak słów. Wyszłam z kina oburzona i zawiedziona. Dla porównania, teraz mamy okazję oglądać Czas Honoru Powstanie, tam jest to pokazane inaczej, bardziej normalnie, bardziej dla ludzi a nie dla nastolatków, którzy nie chcą uczyć się historii. Tak mi się właśnie wydaje, że film Komasy jest dedykowany dla gimnazjalistów, żeby jakoś nauczyciele mogli ich zachęcić do nauki. A jeśli zapytać ich czy też poszliby walczyć ? Pewnie by poszli skoro mogliby sobie postrzelać z karabinu jak w grze komputerowej (tak to właśnie wyglądało). Boję się, że właśnie młodzi ludzie w wieku lat 13 czy nawet 15 będą widzieć powstanie przez pryzmat filmu akcji, a prawdziwa historia gdzieś zniknie. 



Podobała mi się tylko ostatnia scena, czyli pokazanie Warszawy w czasie Powstania i dzisiaj. Jedyna ciekawa scena. Jest też jedna udana para Beta i Kobra. Poza tym film pełen niedomówień, przypominający bardziej produkcję przygotowaną na podstawie gry komputerowej. Zarówno dialogi jak i muzyka nie na miejscu. Nie polecam. Jak już chcecie obejrzeć, to najpierw poczytajcie wspomnienia powstańców, żeby mieć z czym porównać. 

Ocena: 2/10


You May Also Like

11 komentarze

  1. A ja byłam w kinie z mamą i jesteśmy filmem zauroczone.. Myślę, że to właśnie o to chodzi, że film jest o młodych ludziach, którzy idąc na wojnę bez broni, nie zdawali sobie sprawy, że powstanie nie potrwa 2-3 dni jak ich zapewniano. Zainteresowanie historią jednak wzrośnie, bo ci którzy naprawdę będą chcieli dowiedzieć się czegoś więcej sięgną do innych źródeł. Np. scena z eksplodującym czołgiem i latające w powietrzu kawałki ciał - dla mnie mistrzostwo, nigdy wcześniej nie słyszałam o tej historii, dopiero jak zagłębiłam się w internecie.. Takie filmy są potrzebne właśnie szczególnie dla młodzieży, które ma coraz mniejsze pojęcie o dawnej historii, podaję przykład nastoletniej kuzynki, która zupełnie obojętnie przechodziła obok polskiej przeszłości, wzruszała ramionami na historyczne filmy, a jednak ,,Miasto 44" ją przyciągnęło i wybrała się ze znajomymi z własnej woli, nie ze szkołą. Jej reakcja bardzo mnie zaskoczyła, nie wiedziała, że w powstaniu brały udział dzieci jak ona, widać że coś się w niej pękło. Zaczęła buszować w poszukiwaniu szerszych informacji o powstaniu. Dzisiejsze pokolenia zmieniają się, trzeba szukać innych sposobów na kupienie ich zainteresowania, bo z tego co widzę obecnie niestety ważniejsze są w szkole markowe ubrania, smartfony, tablety niż wiedza m.in o historii czy czytanie książek. Jednak co osoba to różna opinia; dobrze, że każdy ma inne zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja mimo wszystko oglądnę ten film. Czytam dużo o Powstaniu i mi zmącić umysłu się nie da ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Widze, ze opinie są bardzo podzielona, bo niektrórzy są wręćz pochłąnieci tą całą produkcją. DO kina nie pójde, ale może w domu kiedyś oberzję.
    Sorki za błedy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak jak poprzedniczka, w domu może obejrzę, lecz nie sądzę bym się wybrała na nią do kina, chyba produkcja zbyt na wyrost po prostu

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo wszystko wybiorę się i sprawdzę osobiście ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie planowałam oglądania, bo generalnie nie przepadam za takimi filmami. Ale w weekend moi rodzice wybierają się do kina, a tata jest wielkim entuzjastą filmów wojennych, więc zobaczymy jak się im spodoba ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oczywiście słyszałam o tym filmie. Planuję go w najbliższym czasie obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo słyszałam. Jedni wieszają na filmie psy, inni mówią, świetny film. Muszę się na niego wybrać. Pamiętam, że jedna pani w tv powiedziała, że tylko w taki sposób dziś można dotrzeć do ludzi, takim sposobem przedstawienia historii - czyli wybuchami, efektami, pościgami....

    OdpowiedzUsuń
  9. po prostu ręce mi opadły...! najwidoczniej lepiej trafia do Ciebie "WOJNA -WERSJA CZTERECH PANCERNYCH I SZARIKA"...czy nie uważasz że piosenka "Dziwny jest ten świat" niesie ze sobą nieco więcej niż akt urodzenia autora? zaiste, gratuluje czytania ze zrozumieniem biografii Niemena na Wikipedii, ale następnym razem może jednak skup się na kontekście i słowach przede wszystkim.... jeśli to było najgorzej wydane 20zł w Twoim życiu, to wiedz. ze czytanie Twych wypocin było najgorzej zmarnowany kwadransem w moim...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli uważasz, że film o powstaniu gdzie leci muzyka techno i elektroniczna jest fenomenalny to gratuluje. Polecam Ci najpierw przeczytać wspomnienia powstańców, następnie obejrzeć filmy i seriale wojenne jak "Czas Honoru", i porównać sobie historie. Po drugie jeśli wchodzisz na blog gdzie recenzuję książki, a sama czytasz wyłącznie Wikipedię to nie wiem co Ty tu robisz. A po trzecie jeśli tych kilka słów, które napisałam czytałaś piętnaście minut to naprawdę bardzo Ci współczuję.

      Usuń